Wszystko było idealne nasz związek kwitł z miesiąca na miesiąc
aż do czasu gdy RBD miało się rozpaść. Wtedy zaczęło się między nami psuć ale powiem wam szczerze że
gdyby nie to nie wiedziałabym że właśnie za niedługo zostanę matką, widzicie
moje humorki były spowodowane tym że byłam już z Uckerem w ciąży. Nie obyło się
bez dziwnych komentarzy na początku mówiono że ze stresu przytyłam bo obżeram
się słodyczami jak nie wiem a ponieważ nikt nie wiedział ze jestem w ciąży
oprócz wtajemniczonych osób musiałam jakoś to przemęczyć. Jak już reporterzy
dowiedzieli się o ciąży to nie wiedzieli kto jest ojcem, ojj tak wypytali mnie
przez jakiś czas o to a ja nie chciałam zdradzić tej informacji bo chciałam
mieć swoje życie w ciszy i spokoju a wiedziałam ze tak nie będzie ze względu na
to że jak dowiedzą się ze Ucker jest ojcem nie dadzą nam żyć. Uckera też
wypytywali o wszystko, bo wiadome w Madrycie mnie pocałował na koncercie i
spekulowano różne rzeczy często. Już nieraz miał ochotę im odpowiedzieć coś chamskiego i wrednego ale
ze względu na mnie milczał. Wiedział że nie chce szopki urządzać z naszego
macierzyństwa i w sumie miał takie same zdanie jak ja.
Wyszły wszystkie nasze sekrety na jaw jak mieliśmy Diega zarejestrować w urzędzie jako nasze dziecko. Najlepszym sekretem pilnie strzeżonym i nie wspominanym była wiadomość że Ucker i ja jesteśmy małżeństwem od 2 lat. Pobraliśmy się w tajemnicy przed wszystkimi bo chciałam żeby nasza miłość trwała wiecznie. Wiadome mieszkaliśmy już razem od kilku lat i to też było objęte tajemnicą. Nasi rodzice wiedzieli oraz najbliżsi znajomi. Panie w urzędzie oczywiście jak się tylko o tym dowiedziały wypaplały wszystko mediom. Zrobiły małemu zdjęcie z ukrycia i wysłały mediom z podpisem Diego Uckermann , syn Dulce i Christopher Uckermann. Za zdjęcie się wkurzyłam i nawet wystawiłam mały proces panią z urzędu. Jacy byliśmy szczęśliwi ze nie musimy udawać. Najlepiej przyjęli to fani byli tak zadowoleni ze ich Vondy są realnie razem że dostaję do tej pory setki listów.
Tak właśnie wygląda moja historia.
Na zakończenie dodam :
Diego ma już 5 lat i jest chłopcem pełnym życia i wigoru. Z Uckerem jestem szczęśliwa i spodziewamy się córeczki, jestem w 6 miesiącu i wiem że to duża zdrowa dziewczynka.
Kto by pomyślał ze podczas grania w serialu poznam miłość mojego życia i spełni moje największe marzenie bycia mamą oraz żoną mężczyzny, który tak samo bardzo mocno mnie kocha jak ja jego.
To już koniec opowiadania.
Wyszły wszystkie nasze sekrety na jaw jak mieliśmy Diega zarejestrować w urzędzie jako nasze dziecko. Najlepszym sekretem pilnie strzeżonym i nie wspominanym była wiadomość że Ucker i ja jesteśmy małżeństwem od 2 lat. Pobraliśmy się w tajemnicy przed wszystkimi bo chciałam żeby nasza miłość trwała wiecznie. Wiadome mieszkaliśmy już razem od kilku lat i to też było objęte tajemnicą. Nasi rodzice wiedzieli oraz najbliżsi znajomi. Panie w urzędzie oczywiście jak się tylko o tym dowiedziały wypaplały wszystko mediom. Zrobiły małemu zdjęcie z ukrycia i wysłały mediom z podpisem Diego Uckermann , syn Dulce i Christopher Uckermann. Za zdjęcie się wkurzyłam i nawet wystawiłam mały proces panią z urzędu. Jacy byliśmy szczęśliwi ze nie musimy udawać. Najlepiej przyjęli to fani byli tak zadowoleni ze ich Vondy są realnie razem że dostaję do tej pory setki listów.
Tak właśnie wygląda moja historia.
Na zakończenie dodam :
Diego ma już 5 lat i jest chłopcem pełnym życia i wigoru. Z Uckerem jestem szczęśliwa i spodziewamy się córeczki, jestem w 6 miesiącu i wiem że to duża zdrowa dziewczynka.
Kto by pomyślał ze podczas grania w serialu poznam miłość mojego życia i spełni moje największe marzenie bycia mamą oraz żoną mężczyzny, który tak samo bardzo mocno mnie kocha jak ja jego.
To już koniec opowiadania.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSuper było to opowiadanie!Szkoda,że to już koniec,ale mam nadzieję,że na tym nie poprzestaniesz i niebawem wstawisz nowe opowiadanie?
OdpowiedzUsuńFajnie,że wszystko dobrze się skończyło i wszyscy są szczęśliwi( a o to przecież chodzi w życiu o odrobinę szczęścia).Czytając twoje rozdziały miałam wrażenie,że czytam prawdziwą biografię Vondy,świetnie to wymyśliłaś, jak dla mnie bomba.:)
Napisz nam czy będziesz pisać nowe opowiadanie?-oczywiście o Vondy:)
UsuńBardzo fajny ostatni rozdział. Czekam na nowe opowiadanie :) ;)
OdpowiedzUsuńKiedy wstawisz nowe opowiadanie ? 🙂
OdpowiedzUsuńZabieram się do wstawienia jakiegoś ale nie mam czasu ;/ Ledwo znajduję czas na czytanie niektórych.
OdpowiedzUsuńPostaraj się znaleźć czas, bardzo proszę 🙂😉 To opowiadanie jest naprawdę bardzo ciekawe 🙂
OdpowiedzUsuń